|
Izery są wymarzonym miejscem do uprawiania wyścigów psich zaprzęgów.
Niedawno odbyły się tu po raz pierwszy Mistrzostwa Europy Zaprzęgów Psów
Ras Północnych. Jak zgodnie stwierdzili wszyscy uczestnicy z 21
europejskich krajów, była to wyjątkowo udana impreza. Nie spodziewali się
znaleźć tak wspaniale przygotowanych tras i zimowej aury pod koniec marca właśnie
w Jakuszycach. Podczas zawodów zaprzęgi składające się z 2, 4, ,6, 9
i więcej psów ścigały się na 20 i 40 km trasach. W zaprzęgach biegają psy
ras północnych czyli samoyed, alaskan malamute, syberian husky i pies
grenlandzki. Rasy te tworzone były na przestrzeni kilku tysięcy lat pracy
hodowlanej. Są one doskonale przystosowane do warunków dalekiej Północy, w
których musiały żyć i pracować u boku człowieka. Wyprowadzone od wilków,
maja nadal wiele cech z nimi wspólnych: zwarta, proporcjonalna budowa ciała,
nieduże szpiczaste uszy, puszysta kita ogona i sierść składająca się z gęstego,
wełniastego podszerstka i grubych włosów, życie według ściśle
przestrzeganej hierarchii stadnej i chóralne wycie. Przy tym cechują się łagodnością
i brakiem agresji wobec ludzi - nawet obcych. Oczywiście najbardziej kochają
maszerów - przewodników i właścicieli, z którymi biegają na
terasach. Dla postronnych obserwatorów, wydawać by się mogło , że
ludzi w jakiś sposób wykorzystują te zwierzęta do uprawiania swojego hobby.
Prawda jest jednak taka, że zwierzęta i ludzie żyją tu w symbiozie. Dla tych
psów biegi to podstawowa przyjemność życiowa. Zaprzęgi stojące na starcie
podtrzymywane są często przez dziesięciu pomocników, ponieważ zwierzęta
tak bardzo chcą biec. Po kilkudziesięciu kilometrach mogą się znudzić
biegiem, jednak przywiązanie i obopulną miłość między zwierzętami a człowiekiem
zachęcają je do dalszego biegu. Przed metą często da się słyszeć okrzyki
marszerów dziękujące psom za współprace : " do domu słoneczka",
"dziękuje wam malutkie". Wielu z hodowców po cichu przyznaje ,że
kocha swoje psy jak najbliższą rodzinę. Przestrzegają jednocześnie ludzi
zafascynowanych tymi rasami, że utrzymanie samoyeda , alaskana czy huskiego to
wielka praca, ponieważ pies, który codziennie nie wybiega się wraz z właścicielem
co najmniej 20 km staje się nieszczęśliwy i złośliwy. Jeśli więc
pracujemy po kilkanaście godzin dziennie, trzeba niestety zapomnieć o
tym hobby. Ci którzy się jednak mu poddali, zmienili całkowicie swoje życie.
Niektórzy pobudowali nawet domy, po to aby psy miały gdzie mieszkać.
Maszerowie mają po kilkadziesiąt psów, którymi opiekują się nie tylko oni
ale całe ich rodziny. Widok
psiego zaprzęgu mknącego przez śnieżne pola, z człowiekiem, który na
równie ze swoimi zwierzętami pracuje i stara się im jak najmocniej pomóc,
to czysta przyjemność. Wszyscy którzy chcą zobaczyć tę wspaniałą współpracę
ludzi i zwierząt powinni przyjechać do Jakuszyc, może akurat ktoś będzie
trenował. W 2006 roku planowane są tu Mistrzostwa Świata Zaprzęgów Psów
Ras Północnych. Dodać tu należy również , ze Polacy w tej
dyscyplinie sportu odnoszą sukcesy porównywalne do zwycięstw Adama Małysza.
To oni zdobywają mistrzostwa Europy i Świat w tej dyscyplinie. Pozwala to
Polakom organizować zawody w Polsce w Szklarskiej Porebie - Jakuszycach na międzynarodową,
a wkrótce na światową skalę.
|